Artykuł Sławka o niegdysiejszych winnych pojedynkach był dla mnie bodźcem, by pokonać arachno- i akrofobię, przedrzeć się przez mięsiste pajęczyny, wdrapać na starą pralkę i z duszą na ramieniu, na paluszkach, sięgnąć po zapomniany tuwimowski Polski Słownik Pijacki i Antologię Bachiczną. Książka jest w wieku mojego taty i jak on, pozostaje źródłem wielu perełek.
Oto proszę, znalazło się w niej jakże aktualne w dyskusji o promowaniu wina jako radosnego social drink dostępnego dla wszystkich, nie znającego barier hasło Mimiczne Znaki (słownik mimiczny dla głuchoniemych, Warszawa 1879): dla wyrażenia wódki wskazicielem prawym, wysuwając go spod palca wielkiego, uderzyć silnie w gardło na znak ostrości i łyknięcia, z dodaniem migu picia. Dla pijaństwa: po znaku wódki, jako napoju najbardziej odurzającego, i picia, obwodzi się naokoło czoła dłonią prawą z przykurczonymi nieco palcami dla oznaczenia zawrotu głowy. Piwo wyraża się ręką prawą, ułożoną w kształcie naczynia, naśladowując picie i pocieraniem po policzku dla oznaczenia rumieńca z użycia piwa.
I wreszcie wino wyraża się, naśladując ściąganie lewarkiem z beczki: palec wielki i wskazujący ręki prawej składa się przy ustach, te same palce ręki lewej trzyma się w pewnej odległości, niby przy beczce i porusza się nimi nieco, jakby się coś spuszczało i podnosiło.
Z winnej lewitacji także żartuje się w Polsce nie od dziś. W słowniku Juliana Tuwima znalazłam hasło pijable, zaczerpnięte z literatury połowy XIX i będące szydzącym z francuszczyzny, żartobliwy określeniem wina dziś określanego pijalnym - po prostu nadającym się do picia.
Ćwiczenie na wyobraźnię: jak na migi pokazać hasło degustator, pionowe usta, czerstwa czereśnia oraz wino korkowe.
Ja już główkuję.

Degustatora bym widział tak: pokazać najpierw wino według XIXwiecznego przepisu, a następnie wykonać gest imitujący wprawianie kieliszka w ruch, wąchanie i przepłukiwanie otworu gębowego, koniecznie z siorbaniem. Może tak chyba być? Tylko to dość czasochłonne i nie do wykonania po kilku kieliszkach. p/
OdpowiedzUsuń na zawszena pionowe usta to mialbym jakiś pomysł, ale nieco obsceniczny
OdpowiedzUsuń na zawsze@p/: Bravo!
OdpowiedzUsuń na zawsze@Truskawkowa Pryta: może zwykły "karpik" by wystarczył? To takie ułożenie warg jak przy malowaniu szminką. Kumasz?
Pozostaje czerstwa czereśnia i wino korkowe.
każda próba zademonstrowania przesądu zakończyć porażką musi się.
OdpowiedzUsuń na zawszePrzesądem jest czerstwa czereśnia czy korkowe wino?
OdpowiedzUsuń na zawszeTo drugie istnieje, a pierwszego nigdy nie widziałam, przy czym nie jest to dowód nieistnienia :D
Wino korkowe wyraziłabym wtykaniem palca w usta, lecz to może być łatwe do pomylenia z winem zakorkowanym :/ Może gdyby zakorkowane wyrażać wtykaniem palca w zamkniętą dłoń, imitująca butelkę... Skomplikowane to.
za wtykanie palca w zamkniętą dłoń w obecności dam mordę obić mogą
OdpowiedzUsuń na zawsze