czwartek, 26 sierpnia 2010

eks-komunikacja

Artykuł Sławka o niegdysiejszych winnych pojedynkach był dla mnie bodźcem, by pokonać arachno- i akrofobię, przedrzeć się przez mięsiste pajęczyny, wdrapać na starą pralkę i z duszą na ramieniu, na paluszkach, sięgnąć po zapomniany tuwimowski Polski Słownik Pijacki i Antologię Bachiczną. Książka jest w wieku mojego taty i jak on, pozostaje źródłem wielu perełek.

Oto proszę, znalazło się w niej jakże aktualne w dyskusji o promowaniu wina jako radosnego social drink dostępnego dla wszystkich, nie znającego barier hasło Mimiczne Znaki (słownik mimiczny dla głuchoniemych, Warszawa 1879): dla wyrażenia wódki wskazicielem prawym, wysuwając go spod palca wielkiego, uderzyć silnie w gardło na znak ostrości i łyknięcia, z dodaniem migu picia. Dla pijaństwa: po znaku wódki, jako napoju najbardziej odurzającego, i picia, obwodzi się naokoło czoła dłonią prawą z przykurczonymi nieco palcami dla oznaczenia zawrotu głowy. Piwo wyraża się ręką prawą, ułożoną w kształcie naczynia, naśladowując picie i pocieraniem po policzku dla oznaczenia rumieńca z użycia piwa.


I wreszcie wino wyraża się, naśladując ściąganie lewarkiem z beczki: palec wielki i wskazujący ręki prawej składa się przy ustach, te same palce ręki lewej trzyma się w pewnej odległości, niby przy beczce i porusza się nimi nieco, jakby się coś spuszczało i podnosiło.

Z winnej lewitacji także żartuje się w Polsce nie od dziś. W słowniku Juliana Tuwima znalazłam hasło pijable, zaczerpnięte z literatury połowy XIX i będące szydzącym z francuszczyzny, żartobliwy określeniem wina dziś określanego pijalnym - po prostu nadającym się do picia.

Ćwiczenie na wyobraźnię: jak na migi pokazać hasło degustator, pionowe usta, czerstwa czereśnia oraz wino korkowe.

Ja już główkuję.

6 komentarze:

  1. Degustatora bym widział tak: pokazać najpierw wino według XIXwiecznego przepisu, a następnie wykonać gest imitujący wprawianie kieliszka w ruch, wąchanie i przepłukiwanie otworu gębowego, koniecznie z siorbaniem. Może tak chyba być? Tylko to dość czasochłonne i nie do wykonania po kilku kieliszkach. p/

    OdpowiedzUsuń na zawsze
  2. Truskawkowa PrytaAug 27, 2010 01:28 PM

    na pionowe usta to mialbym jakiś pomysł, ale nieco obsceniczny

    OdpowiedzUsuń na zawsze
  3. @p/: Bravo!

    @Truskawkowa Pryta: może zwykły "karpik" by wystarczył? To takie ułożenie warg jak przy malowaniu szminką. Kumasz?

    Pozostaje czerstwa czereśnia i wino korkowe.

    OdpowiedzUsuń na zawsze
  4. Secret SommellierAug 28, 2010 09:48 AM

    każda próba zademonstrowania przesądu zakończyć porażką musi się.

    OdpowiedzUsuń na zawsze
  5. Przesądem jest czerstwa czereśnia czy korkowe wino?

    To drugie istnieje, a pierwszego nigdy nie widziałam, przy czym nie jest to dowód nieistnienia :D

    Wino korkowe wyraziłabym wtykaniem palca w usta, lecz to może być łatwe do pomylenia z winem zakorkowanym :/ Może gdyby zakorkowane wyrażać wtykaniem palca w zamkniętą dłoń, imitująca butelkę... Skomplikowane to.

    OdpowiedzUsuń na zawsze
  6. Secret SommelierAug 29, 2010 01:20 PM

    za wtykanie palca w zamkniętą dłoń w obecności dam mordę obić mogą

    OdpowiedzUsuń na zawsze