poniedziałek, 19 lipca 2010

nierównowaga

Wszyscy to robią (poza Tomkiem), prawie nikt o tym nie mówi.

Nawet, kiedy się wino wielbi i wiernym się jest jakości, trudno czasem nie zgrzeszyć, nie wdepnąć do owada czy innego marketu, gdzie każda butelka to zagadka, nawet gdy nosi zawsze tą etykietę. Trudno czasem nie zdradzić tego, co znane i jakościowe dla tego, co absurdalnie tanie, proste, łatwe, choć niekoniecznie najwyższych lotów, za to dostępne na skinienie. Zdrada ta kończy się różnie: jednorazowym skokiem w bok lub stałym romansem, który trwa, dopóki się sobie strony nie znudzą, dopóki nie zaczną czegoś od siebie wymagać lub dopóki nie zmienią się drastycznie upodobania podniebienia czy jakość wina.


Kupiłam Balance Shiraz Rose 2009 przez wzgląd na komiksową etykietkę. Słoń ostatecznie przynosi szczęście, hmm? Gdyby Makro przyjmowało zwroty, pobiegłabym z tym winem, brodząc po łydki w płynnym asfalcie, byle się tego pozbyć w sposób bezgrzeszny, nie beszczeszcząc nawet takich winnych popłuczyn wylewaniem zawartości butelki do zlewu. Kompot truskawkowy to przy tym pikuś, fosforyzujące oranżady mojego syna - gratka! W  nosie i ustach landryny, stary puder rzadko widywanej ciotki (Celia?), truskawkowe żelki, pianki marshmallow. Na wspomnienie tego smaku po moich plecach galopuje dreszcz. Bynajmniej nie rozkoszy.


Makro, jak to market, na (nie)szczęście nie jest równe. Wielbicielom tanich bąbelków sugeruję np. wyprawę po przepyszną, prostą, kwiatowo-owocową cavę Visiega Brut można kupić w cenie poniżej 20 pln. Bąble wprawdzie ogromne jak w wodzie z syfonu, ale kto się nad tym będzie zastanawiał, gasząc bezkresne pragnienie z pomocą kawalkady cytrusów dzielnie maszerujących w bezlitosnym upale? I to za bezcen.

5 komentarze:

  1. Dobrze wiedzieć o atrakcjach tego trunku z Twojej górnej półki...tj. chciałem powiedzieć fotki;)

    OdpowiedzUsuń na zawsze
  2. "Wszyscy to robią". Ja nie :-)

    OdpowiedzUsuń na zawsze
  3. @slavkosnip: unikaj słonia jak ognia!

    @monty: poprawiłam byłam ;) Ale czy Ty naprawdę nigdy nie kupiłeś wina w markecie? Nawet dawno, dawno temu?

    OdpowiedzUsuń na zawsze
  4. @Ewuniu, jedynie w Almie, ale to w sumie zbieranka od importerów, więc się nie liczy ;-)

    OdpowiedzUsuń na zawsze
  5. @monty: Jako piewca biodynamiki i nadjakości jesteś usprawiedliwiony.

    Tym niemniej potraktuję Cię jako wyjątek potwierdzający regułę, w której działanie wierzę :)

    OdpowiedzUsuń na zawsze