Klosz, którym matka przykryła Juliena w chwili jego narodzin, i który polerowała pluszem chorej miłości przez trzynaście lat, pękł dość nieoczekiwanie wraz z jej zniknięciem owego dnia, o którym jako dorosły już mężczyzna, Julien mógł jedynie powiedzieć, że był wietrzny, pamietał bowiem kołyszący się histerycznie hamak, w którym zamiast matki zaległa niema pustka. Julien pozostał sam z wszechobecnym, dziecięco podskórnym przeczuciem, że świat, w którym żył dotąd, był pozorowany. Karmiony zaborczą miłością miał się stać przyjacielem matki, jej sługą, jej spowiednikiem, grabarzem jej marzeń. W chwili, gdy wydawał z siebie ostatnie tchnienie, wspominał setki łudząco podobnych do siebie wieczorów, gdy wtulony w pachnącą pościel oczekiwał nadejścia rodzicielki rozgrzanej wczesną kąpielą, wiedząc, że grzeszny atłas będzie opinał jej niedoschnięte ciało, a bluszcz czułych palców splecie się z jego złotą czupryną. Wtedy mały Julien, wdychając woń matki i ją całą, zaśnie. Będzie śnił o jej śmierci.
Przez kałuże spodziewanej żałoby przeszedł suchą stopą aż do domu ciotki, siostry matki, jednej tylko z wielu nieszczęśliwych i samotnych kobiet w tej rodzinie. Ciotka przyjęła osieroconego chłopca pod swój dach bardziej niż życzliwie, racząc go szczodrze przypadkową nagością, która raz po raz wymykała się przez niedomknięte drzwi łazienki lub niesfornie rozchylone poły długiego szlafroka, by łechtać nastoletnią wyobraźnię.
Wiele lat później w swojej pamięci Julien porównywał ją, tak jak matkę, do kuglarskiego passito, które uwodzi zapachem młodej wiśniowej konfitury, lecz skrywa wnętrze struchlałego starca.
cdn.

ożeszty. realizm magiczny w dobrym wydaniu. To jest o winie?
OdpowiedzUsuń na zawszeO w mordę. Ale czad :-) p/
OdpowiedzUsuń na zawszeMomma's gonna make all of your nightmares come true
OdpowiedzUsuń na zawszeMomma's gonna put all of her fears into you
Momma's gonna keep you right here under her wing
She won't let you fly, but she might let you sing
Momma's will keep Baby cozy and warm
Merci! A co do cytatu, to trafia w sedno.
OdpowiedzUsuń na zawsze