poniedziałek, 30 listopada 2009

zawartość wina w winie



Zaprawdę nie wiem czemu je kupiłam. Coś zawiodło mnie w ciemny kąt ulubionego sklepu z winami, a ręka sama przykleiła się do butelki (albo odwrotnie). Może to była cena? Może to była Niewiedza? Faktycznie, moja wiedza o włoskich winach jest nieduża. Dotąd istniały dla mnie jedynie lambrusco, asti, prosecco i franciacorta. Ale o tym innym razem.

Trebbiano Dell'Umbria jest fantastyczne w swej nijakości, perfekcję osiąga jednak dopiero po kilku oddechach w kieliszku. Z początku wydziela charakterystyczną dla win musujących drożdżową woń. Później zapach znika, a wino jak smakowało, tak smakuje niczym.

W związku z tym nie mam impresji na temat tego wina. Jego bezsmak jest tak drażniący, że... ech...

Za mało wina w winie.

czwartek, 19 listopada 2009

beaujolais nouveau

Co roku czekam na Beaujolais Nouveau, bynajmniej nie z chęci smakowania, sączenia niuansów, wwąchiwania się. Nie. Wiem też, że część ĄĘwiniarzy patrzyłaby na mnie z pobłażaniem, widząc jak łapią w markecie trzy przypadkowe butelki i podążam do kasy wniebowzięta jak utytłany w błocie labrador. Ach, gdybym miała ogon, merdałabym nim!

Ktoś bliski uświadomił mi przypadkiem, że w beaujolais szukamy nieprzewidywalności i kompletnego braku konsekwencji. Jeśli dostajesz różowy, landrynkowy nos, tym bardziej szokujące są palące, kwasowe usta, prawda? Beaujolais nie jest więc winem wybitnym, ale z pewnością ciekawym.

Beaujolais Nouveau to również pierwsza jaskółka, która niesie wieści o tym, jakie będą wina z rocznika. Przyznam, że winna jaskółka 2009 obiecuje wiele. A beaujolais jest jakieś niebożolowate, choć w rzeczy samej - pyszne.

W tym roku uderzało nam do głowy pyszne:




oraz jeszcze kto-wie-czy-nie-pyszniejsze:




P.S. Beaujolais należy docenić jeszcze za jedno: pojawia się w paskudnym czasie i, tak bezczelnie jak skutecznie, rozwesela.

środa, 4 listopada 2009

półsłodki geniusz

Nie przepadam za cukrem w winie. W zasadzie mogłyby dla mnie nie istnieć warianty pół- i słodkie. Mogłoby go być mniej także i tu:



Ale... wybaczam temu winu półsłodycz, bo odniosłam wrażenie, że ktoś zamknął w butelce słoneczne, późne lato. Nos kwiatowoowocowy, z przewagą owoców. Usta słodkie, cytrusowe, gruszkowe. I do tego delikatnie musuje, czym podbija moje serce na amen!

Mogłoby być nieco bardziej kwaśne, ale nie jest. 

Osobiście nie łączyłabym tego wina z żadnymi potrawami. Jest zdecydowanie wspaniałe jako deser sam w sobie.