czwartek, 15 października 2009

Wino, które warto pamiętać....

... aby nigdy więcej go nie kupować. Takie jest Herbowe Wino Czerwone Regent 2008. Winnica Zbrodzice:




Etykieta nieco trąci myszką. Przyznam - kupiłam to wino ze względu na jego pochodzenie. Kiedy się jest świadkiem narodzin krajowego winiarstwa, trudno powstrzymać się od aktywnej obserwacji, aby po czasie móc wspominać początki. Trudne początki, poród w bólach.

Zacznę od cytatu z poezji producenta:

"Są wina, które warto pamiętać... Herbowe to sztandarowa marka Winnicy Zbrodzice. Oddaje esencję każdego zawartego w nim szczepu wzrastającego w obfitującej w znamienite grona ziemi buskiej."

O zgrozo, jeśli to faktycznie jest wizytówka ziemi buskiej.

Polecam to wino wielbicielom odleżanego barszczu - smakuje jak kilkudniowy, niedoprawiony barszcz wigilijny (tak, miałam okazję próbować) z domieszką nieświeżego kompotu z suszu. Wątłe, kwaśne i bez bukietu. Niezdarne w swej garbnikowości. Długość? Wino kończy się zanim na dobre się rozpocznie. Trudno mówić też o trwałości walorów, kiedy ich brak. Wino traumatyczne, bez potencjału.

Zapłakać można, kiedy zestawi się powyższe doświadczenia z szaloną ceną butelki. Dramat.

"Herbowe... wino, które Ty zapamiętasz..."

2 komentarze:

  1. Bo to jest po prostu źle zrobione wino. Jest kilku naszych winiarzy, którzy skutecznie udowodniają, że Polska może być ojczyzną porządnych win. Ale niestety nie jest to Winnica Zbrodzice.
    Pozdrawiam i życzę wytrwałości.

    OdpowiedzUsuń na zawsze
  2. Oj tak, ja nie przekreslam z powodu tego wina calego polskiego winiarstwa. Wrecz przeciwnie - sadze, ze to jakis niechlubny wyjatek i mialam pecha zaczynajac od tegoz wina wlasnie.

    Pozdrawiam takze.

    OdpowiedzUsuń na zawsze